Szkoła
To już dzisiaj, dzisiaj nastał ten wielki dzień . Rozpoczęcie roku szkolnego po przemianie , roku osiemnastek oraz roku nowości.Lena wstała z łóżka przeciągnęła się, wyszła na swój balkon, gdzie mogła oglądać swój piękny ogród - tego jej brakowało w Paryżu . Naszykowała ubranie - czarną , obcisłą sukienkę i szpilki . Ostatnio na taką uroczystość poszła w jeansach i trampkach jedynie miała białą bluzkę. Wszystko się zmieniło. Pokręciła włosy , zrobiła delikatny makijaż , ubrała się i wykręciła numer od Zuzy :
- Mam po Ciebie wpaść z mamą ? - zapytała .
- Nie, tato mnie zawiezie - odparła Zuza.
- W takim razie do zobaczenia w szkole - dodała Lena.
Zuza jak zwykle wyglądała ślicznie, miała proste włosy, czarne , eleganckie spodnie i szpilki, natomiast kiedy zobaczyła nadchodzącą Lenę - dosłownie szczęka jej opadła ... Wyglądała nieziemsko . W piękne loki włożyła sobie różowego kwiatka, który podkreślał jej nieziemską urodę , którą jeszcze rok temu starała się ukryć. To wszystko dlatego, że chciała znaleźć prawdziwą miłość. W sumie prawie ją to spotkała, bo jej szkolna miłość - Maciek w końcu nawiązał z nią kontakt i nawet ją raz nawiedził - jeszcze przed podróżą do Paryża. Lena zastanawiała się jak to teraz będzie .
- Lena, jesteś piękna , wiesz ? - zapytała Zuza.
- To wszystko dzięki Tobie kochana ! - z uśmiechem odparła Lena.
- Ale przecież zawsze byłaś śliczna, tylko się chowałaś, za okularami, trampkami i luźnymi bluzkami. Masz przecież taką cudowną figurę - dodała przyjaciółka.
Cała klasa zaczęła się zbierać, wszyscy komentowali 'nowe oblicze' Leny , dziewczyny były zaskoczone , ale również zazdrościły takiej przemiany. Do klasy dołączył Eryk i za chwilę podeszła Patrycja :
- Cześć - powiedziała - Lena, ale Ty ślicznie wyglądasz - dodała.
Lena podziękowała, ale swoje trzy grosze musiała dodać Zuza :
- Ona zawsze była śliczna, po prostu tego nie zauważałaś. - powiedziała kierując słowa do Patrycji.
- Zuzaa , spokojnie, chyba nikt tego nie zaważał - dodała Lena.
Na salę konferencyjną I Liceum zaczęli wchodzić tegoroczni trzecioklasiści , w których znalazł się Maciek . Rozpoznał Lenę pomachał jej, ale ta zdążyła tylko się uśmiechnąć . Automatycznie Zuza spojrzała się na Lenę :
- O co chodzi ? - zapytała.
- Bo pamiętasz moje urodziny ? Wtedy zaczęłam rozmawiać z Maćkiem, zapoznałam się z Nim, a następnego dnia przyszedł i mnie przeprosił, powiedziałam mu o wyjeździe i potem się nie odzywał . - odpowiedziała Frytka.
- Aż do teraz - dokończyła Zuza.
Uroczystość rozpoczęcia roku w auli trwała dłuugo i nie było za ciekawie , aż nagle na scenę wszedł chłopak, a wraz z nim pani dyrektor . Wszyscy byli zdziwieni, ale Lena była bardziej zadowolona niż zdziwiona. Pani dyrektor zaczęła go przedstawiać :
- To jest nowy uczeń naszej szkoły , który zasługuje na przedstawienie na tle całej szkoły - powiedziała - otóż nazywa się Jakub Lewandowski i jest jednym z najlepszych piłkarzy w Polsce, gra na pozycji napastnika, grał w juniorach Legii Warszawa, ale musiał przeprowadzić się ze względu na transfer do Lecha Poznań. Przez co trafił do naszego liceum i automatycznie stał się napastnikiem szkolnej drużyny piłki nożnej.
Pani dyrektor zachwalała chłopca. Jednak dziewczyny na sali wpatrywały się w niego jak w obrazek . Przystojny, wysoki brunet o ciemnych oczach, wyglądał na bardzo tajemniczą osobę . On sam wyglądał na mało zaciekawionego tym co mówi o nim pani dyrektor, pewnie czuł się źle z tym, że tyle o nim mówi.
Kiedy Kuba zszedł ze sceny apel dobiegał końca. Dziewczyny musiały iść po swoje plany lekcji, ponieważ w I Liceum nie było typowych klas z wychowawcami , było to nietypowe liceum gdzie uczniowie sami wybierali sobie przedmioty, obowiązkowe były matematyka, język polski i język obcy. Nastał też czas na zapisywanie się na koła . Zuza jak zwykle wybrała się na koło piłki nożnej dziewcząt - bo oprócz bycia fanką świetnie grała. Lena natomiast zastanawiała się nad chórem - lubiła śpiewać choć strasznie się tremowała, jednak postanowiła zapisać się na przesłuchania - liczyła na to , że Eryk będzie w jej komisji - on wie jak jego przyjaciółka śpiewa , więc powoli jej śpiewać zza zasłony. Eryk był już w szkolnym chórze - grał na perkusji.
Po rozpoczęciu roku poszedł spotkać się z Patrycją . Lena została czekając przed szatnią na Zuzę , która obecnie była na zebraniu.
Nie mogła się doczekać na przyjaciółkę, więc chodziła w tą i z powrotem . Nagle poczuła szturchnięcie, upadła i zobaczyła wybiegającego z szatni chłopaka, którego przedstawiała pani dyrektor. Wszystko co trzymała w rękach Lena upadło na ziemię. Można byłoby pomyśleć, że chłopak biegł dalej, ale nie , oprócz tego, że był dobrym piłkarzem, był też dżentelmenem . Wrócił do Leny .
- Nic Ci się nie stało ? - zapytał Kuba.
- Nic oprócz tego, że moja duma upadła , a z nią moje książki - odpowiedziała Lena.
- Przepraszam bardzo - odparł Kuba podnosząc koleżankę .
Spojrzał na nią i głęboko się uśmiechnął. A Lena, jak to Lena zrobiła się lekko czerwona .
- Nic się nie stało , tylko nikomu nie mów o upadku mojej dumy - dodała Lena.
- Tak w ogóle to 'Kuba' jestem - przedstawił się .
- Wiem kim jesteś, cała szkoła o tym wie - dodała z oburzeniem Lena .
- No tak - powiedział zmieszany - a poznam imię pięknej koleżanki ? - zapytał.
Po tym co usłyszała, zdała sobie sprawę, że był to typowy 'podryw' kolesi takich jak Maciek I choć było widać, że wpadł jej w oko, postara się trzymać od niego z daleka. Ale będąc grzeczną dziewczyną odparła :
- Lena , mam na imię Lena . - po czym dodała, że jej się spieszy - aby oderwać się od dalszej rozmowy.
- No więc do zobaczenia . - powiedział Kuba uśmiechając się . I poszedł - przecież to jemu się spieszyło .
Nagle zza drzwi wyszła Zuza.
- No nareszcie - powiedziała Lena . - Ileż można czekać ? - dodała.
- Oj bo wiesz, poznałam tego Kubę, jest taki fajny, rozmawiałam z nim chwilę, ale potem musiał gdzieś iść, strasznie się spieszył . - z uśmiechem na twarzy odpowiedziała Zuza.
- No strasznie .. - dokończyła Lena. Ale Zuza już tego nie usłyszała.
Chcąc się pochwalić powiedziała do przyjaciółki :
- Zapisałam się na przesłuchania do chóru szkolnego .
- Poważnie ? - zapytała Zuza.
Lena kiwnęła głową na potwierdzenie .
- Tak bardzo się cieszę , w końcu nie będziesz szarą myszką - dodała Zuza - skąd ta zmiana ? - kontynuowała.
- To wszystko przez tą całą metamorfozę . No i postanowiłam zrobić coś, żebym została zapamiętana w tej szkole, nie tylko jak 'kujon' .
- To dobrze, pewnie będziesz dostawała same główne role w musicalach , masz świetny głos.
- Oj tam zaraz świetny, ale boję się tych przesłuchań. Co jeśli się nie dostanę ? - pytała z przerażeniem Frytka.
- Dostaniesz się, dostaniesz , ale ten Kuba... mmmm - powiedziała Zuza zmieniając temat.
- Ty tylko o chłopcach ! Głupek z Ciebie - podsumowała Lena. - Co do tego Kuby to dziwny jest , na pewno lovelas z niego tak jak z Maćka .
- Skąd takie podejrzenia ? - zapytała Zuza - wyglądała jak detektyw.
- Po Twojej rozmowie z nim, wychodząc z szatni wpadł na mnie i chwilę z nim rozmawiałam . Takie wysnułam wnioski .Ale jak chcesz ...
Po rozpoczęciu roku Lena pragnęła odpocząć, jeszcze nie doszła do siebie po powrocie z Paryża. Nowa Lena . Kiedy weszła do domu przywitała ją mama :
- Ktoś na Ciebie czeka . I jest to chłopak . - dodała mama.
- Kto taki ? Gdzie jest ?- zapytała Lena.
- Czeka w Twoim pokoju .
Lena pobiegła szybko po schodach, otworzyła drzwi swojego pokoju i ujrzała .... Maćka .
- Co Ty tu robisz ? - zapytała.
- Nie zdążyłem z Tobą porozmawiać w szkole , więc postanowiłem wpaść . - odpowiedział.
- Teraz będziesz mnie nawiedzał ? - zapytała z wkurzoną miną.
- Zastanawiałem się nad tym co powiedziałaś mi w dniu Twoich urodzin.
Lena patrzyła na niego z wyrazem twarzy , na który widać było "kontynuuj" .
- Powiedziałaś mi, że zawsze chciałaś abym był Twoim kolegą.
- Wiem co mówiłam . - dodała oburzona Frytka .
- No więc mógłbym być Twoim kolegą. - dodał chłopak.
- Nie wiem czy to nadal aktualne...
Mina chłopaka wyglądała na zawiedzioną .
- Ale ja się zmieniłem, biorę się za naukę, w tym roku matura. Poza tym widziałem, że zapisałaś się na przesłuchania. Śpiewasz ? - zapytał
- Śpiewam, ale nie pokazywałam tego światu, tak samo jak nie pokazywałam siebie, ukrywałam się pod osłoną szkolnego 'kujona' , na którego nikt nie zwracał uwagi , więc co Cię nagle wzięło na znajomość ze mną ?
Chłopak był zmieszany , nie wiedział jak bronić się przed zarzutami Leny , ale powiedział coś , co zmieniło pogląd Leny :
- Pamiętasz naszą rozmowę w Twoim ogrodzie ? Mówiłem , że ja muszę się zmienić, Ty nie. Nie spodobał mi się Twój wygląd, ale to co dla mnie wtedy zrobiłaś. Nie chciałaś, żeby stała mi się krzywda, przyniosłaś wodę i nie wygoniłaś mnie, ale rozmawiałaś.
Lena była zaskoczona tym co usłyszała, nigdy nie spodziewała się tego, że kiedykolwiek będzie rozmawiała z Maćkiem, a on wyznaje jej takie rzeczy...
- Może i tak, ale ja nie chcę bliższej znajomości . Mój stosunek do Ciebie się zmienił . Oczywiście podziwia mnie Twoja zmiana i to co powiedziałeś, ale zobaczymy jak to będzie .
Maciek powoli opuszczał dom Leny.
- Życzę powodzenia na przesłuchaniach. - powiedział z uśmiechem i wyszedł.
Zostawił Lenę zamyśloną .
Kiedy Maciek wyszedł , Lena złapała za telefon i wykręciła numer do Zuzy :
- Nie uwierzysz co się stało . - powiedziała.
- Dostałaś się do chóru ? - zapytała z nadzieją Zuza.
- Nie ! Przesłuchania są jutro głupolu . Był u mnie Maciek , powiedział , że chciałby utrzymywać ze mną kontakt i rozpocząć przyjaźń.
- I co mu odpowiedziałaś ? - zapytała z niedowierzaniem Zuza.
- Powiedziałam, że nie chcę bliższej znajomości, ale skoro się poznaliśmy jesteśmy już znajomymi. Życzył mi powodzenia na przesłuchaniach .
Lena rozłączyła się. Musiała przygotować się do szkoły i pobyć trochę z Antosiem.
Piękne <3
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że w przyszłości zobaczę to opowiadanie w księgarni na pozycji : Bestsellery. :)
Naprawdę brak słów, co do Twojej twórczości. Piszesz po prostu cudownie. Nie sądziłam, że dodasz kolejne rozdziały tak szybko!
No cóż, czekam z niecierpliwością na kolejne.
PS: Jeszcze nigdy nie czytałam tak doskonałego bloga jak Twój ;)
Siostra <3
piszesz wręcz cudownie ^^ czekam na next rozdział . :)
OdpowiedzUsuń