niedziela, 28 kwietnia 2013

Rozdział 3

Zmiany.

Lena lubi być samotna, kocha ciszę , choć uwielbia też być w centrum uwagi - co dość rzadko się zdarza. Po porannej pobudce przez Antosia, Lena wstała, zrobiła śniadanie - oczywiście jej ulubione croissant'y, które je często z towarzystwem kakaa albo kawy zbożowej. Antoś był bardzo zadowolony ze swojego śniadania, gdyż bardzo lubi pić kakao - bo jest z mleka, a mama zawsze powtarza, że jak będzie pił mleko będzie wielki. 
Po śniadaniu , Frytka poszła się ubrać do swojego pokoju i wyszła na swój balkon , przecież lubi świeże powietrze i naturę. Oprócz słońca, które przebijało się przez białe chmury, dziewczyna zobaczyła pod furtką jakiegoś chłopaka, a kiedy przypatrzyła się dobrze okazało się, że to Maciek. Tak, ten sam Maciek, który od 2 lat podobał się Lenie oraz ten sam , który poprzedniego dnia 'zepsuł' jej urodziny.  Dziewczyna była bardzo zdziwiona i nie mogła początkowo uwierzyć , że on tu jest, pod jej furtką do ogrodu . Po czym usłyszała : 
- Mogę wejść ? - zapytał Maciek.
- Już otwieram. - odpowiedziała zdziwionym głosem Lena. 
Zeszła na dół, otworzyła furtkę, a Maciek ponownie zapytał, czy może wejść. Dziewczyna nie zdążyła nic powiedzieć, kiedy Maciek zrobił krok i już znalazł się w ogrodzie państwa Frytkowskich. Oczywiście ich już nie było w domu. Pani Zosia ciągle jeździła na uczelnię ze względu na wykłady, a pan Adam nie ma wakacji - choć może wziąć urlop. Z salonu słychać było tylko małego Antosia. 
Maciek zaczął rozmowę : 
- Przepraszam Cię Lena za wczorajszy wieczór, na pewno popsułem CI nie tylko urodziny, ale humor. - powiedział zawiedziony. 
Lena spojrzała na niego ze zdziwieniem. Nie dość, że pamiętał jej imię, to jeszcze przeprasza...
- Nie ma sprawy , jestem bardziej samotnikiem, bo dość rzadko mam szansę być w centrum uwagi, więc dużo mi nie zepsułeś. Mimo wszystko nie powinieneś tutaj przychodzić .
- Ale dlaczego ? - odparł na to Maciek . 
- Bo w planach mam moją metamorfozę, a obecnie mi w tym przeszkadzasz. Muszę zapomnieć o przeszłości co jednocześnie sprawia, że muszę Cię wykreślić z mojego życia. 
- Ale nawet nie zdążyłem do niego dobrze wejść . - odparł z oburzeniem.
- Może i nie zdążyłeś wejść centralnie do mojego życia, ale już zdążyłeś w nim namieszać. Tak, wiem, nie znam Cię tak bardzo jak mi się wydawało , ale może lepiej będzie jak Cię już nie poznam. Wystarczająco mnie do siebie wczoraj zraziłeś i przez to wszystko mam mieszane myśli . Dobrze , że jutro wyjeżdżam. - odetchnęła Lena. 
- Jak to wyjeżdżasz ? Ja muszę Ci coś powiedzieć ... - powiedział z lękiem w głosie. 
Lena milczała, czekała tylko, aż Maciek otworzy usta , aby powiedzieć to co musiał. Nastała chwila ciszy, Lena była już gotowa odejść i wejść do domu, ale nagle usta Maćka się otworzyły : 
- Nie mam prawa mówić, że jestem świetnym chłopakiem, bo tak nie jest. Często kryję się pod osobą super fajnego chłopaka z kapeli rock'owej szkolnego zespołu , trochę spokojnego, ale jestem imprezowiczem, często ranię dziewczyny . Jednak przez Twój wczorajszy gest pomocy mi, zapragnąłem zmiany w moim życiu. Może to dziwnie zabrzmi , ale stałaś się moją inspiracją. I wcale nie musisz się zmieniać. - powiedział.
Lena była zdziwiona , dość bardzo zdziwiona, ale natychmiast odparła mu w odpowiedzi : 
- Chcę się zmienić, to moja decyzja , dlatego wyjeżdżam, a wracam dopiero na rozpoczęcie roku. Trzymam Cię za słowo, możesz walczyć sam ze sobą i próbować się zmienić - potem sam zobaczysz czy to działa. 
Po tych słowach , Lena wskazała furtkę Maćkowi i poczekała, aż wyjdzie . Potem zaczęła sama mówić do siebie : Co się ze mną dzieje ? Jeszcze tydzień temu dałabym rękę uciąć, żeby taka sytuacja miała miejsce, chyba na prawdę przechodzę przemianę  . I w tej chwili podbiegł do siostry Antoś : 
- Lena, pódziemy dzisiaj na lody ? - zapytał z nadzieją. 
- Ależ oczywiście, to ostatni dzień wakacji spędzonych razem braciszku - odpowiedziała - idź się tylko ubierz. 

***        

Kiedy Lena wyszła z Antosiem z domu , nagle zadzwonił jej telefon - to Zuza . Natychmiast odebrała :
- Tak słucham ?
- No hej, słuchaj Lena, dzisiaj jest impreza u Kaśki - powiedziała z fascynacją - może się wybierzemy ?
Lena nie była zadowolona tą informacją, ale przecież sama pragnęła zmian.
- Oczywiście, możemy pójść, przecież to ostatni dzień przed wyjazdem . - odparła .
Trochę walczyła ze sobą zanim to powiedziała, ale była dumna ze swojej odpowiedzi. Chwilę po telefonie Zuzy, Lena kolejny raz usłyszała dźwięk telefonu - to mama :
- Gdzie jesteście ? - zapytała mama .
- Właśnie wyszliśmy z domu, Antoś bardzo chciał spędzić ten dzień ze mną i pójść na lody - odpowiedziała Lena.
- Ok, tylko wróćcie niedługo, przecież musisz się jeszcze spakować . - dodała mama.
- Mamuuś, bo dzisiaj po tym jak już się spakuję, wybieram się z Zuzą na imprezę do Kaśki . - uświadomiła mamę pytająco.
- No niech Ci będzie, ostatni dzień wakacji przed podróżą. Tylko przyjdźcie niedługo .
Mama się rozłączyła, Lena zabrała Antosia na ich ulubione lody czekoladowe - i tak minął dzień.
Po powrocie do domu, Lena spakowała się w dwie ogromne walizki i w dodatku bagaże podręczne. Razem z Zuzą wybierały się do Paryża - stolicy mody , aby zrealizować projekt metamorfoza, który wymyśliła Zuza i Eryk, aby zrobić z Leny bardziej rozluźnioną dziewczynę. Początkowo Eryk miał jechać z dziewczynami, ale miał ostatnio problemy z rodzicami i wolał nie ryzykować.
Podróż dziewcząt ma zacząć się 10 lipca - kiedy będą już w cudownym Paryżu - i ma trwać do końca wakacji. Nie wiadomo do końca czy dziewczyny będą na rozpoczęciu roku szkolnego .

***

Po spakowaniu Lena wykręciła numer do Zuzy :
- Heej - odebrała Zuza.
- To co, idziemy na tą imprezę ? Bo chyba nabrałam ochoty - powiedziała Lena.
- Kim jesteś i co zrobiłaś z moją Leną , którą powinnam teraz namawiać na wyście ? - zażartowała Zuzia.
- Spokojnie, już sama zaczęłam Twój projekt - odparła Lena - zaraz podjadę po Ciebie z mamą - do zobaczenia.

3 komentarze:

  1. Pisz dalej, czekam niecierpliwie na kolejny rozdział!
    Ja nie wiem jak to opisać. Piszesz po prostu przecudownie ! :)
    Brak słów
    Albo nie mam
    Jesteś genialna, fenomenalna, świetna, super, extra, perfekcyjna w tym co robisz, najlepsza,
    To i tak za mało, żeby opisać Twojego bloga.
    Dopiero trzy rozdziały, a są to moje najlepsze w moim życiu! <3 <3
    Dziękuję, że dzieki Tobie ten wieczór stał się wyjątkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Gabii <3 to Ty nie wiesz jak uszczęśliwił mnie Twój komentarz ^^ następny rozdział już niedługo , a tak w ogóle skoro już nazywasz mnie starszą siostrą (hihi) to może jakiś kontakt ?
    moje gg 5573276 :)
    Na Twoim blogu też zostawiłam komentarz --> bardzo mi się podobał, choć byłam zazdrosna na początku o RL <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahha <3
    Ok, zapiszę Cię, lecz dzisiaj już się zmywam, ale jutro na pewno odezwę się siostrzyczko ;*

    OdpowiedzUsuń